"Wredne dziewczyny" to film oparty na powieści Rosalind Wiseman pt. "Queen Bees and Wannabes: Helping Your Daughter Survive Cliques, Gossip, Boyfriends and Other Realities of Adolescence". Jest to historia szesnastolatki o imieniu Cady, która po kilku latach mieszkania w Afryce przeprowadza się wraz z rodzicami do Illinois. Tam nasza bohaterka idzie do szkoły średniej i przekonuje się, iż jej rówieśniczki mogą być równie niebezpieczne i podstępne co afrykańskie drapieżniki.
Cady poznaje trzy najpopularniejsze dziewczyny w placówce zwane plastikami. Karen - uważaną za najgłupszą w szkole. Gretchen, która zna o każdym wszystkie sekrety oraz Reginę, absolutną królową pszczół, będącą wcieleniem zła. Protagonistka zaprzyjaźnia się z Janis, która twierdzi, że jej życie zostało zniszczone przez przez Reginę.
Historia nabiera tempa, gdy okazuje się, że Aaron, w którym zakochuje się Cady jest byłym chłopakiem przewodniczki plastików. Kiedy Regina się o tym dowiaduje, postanawia znów umawiać się z obiektem westchnień głównej bohaterki. Wtedy Janis wpada na pomysł, żeby Cady udawała przyjaciółkę "królowej pszczół", a naprawdę wyrządzała jej różnego rodzaju szkody.
"Wredne dziewczyny" to przednia komedia nie tylko dla młodzieży. Bardzo polubiłam Cady, która prowdziła podwójne życie. Ciekawe było obserwowanie jak dziewczyna powoli się zmienia. W końcu nie było wiadomo, czy udaje ona bycie plastikiem, czy już sama się nim stała.
To nie jest głęboka produkcja, ale zapewnia dwugodzinną rozrywkę. Podobał mi się humor w niej przedstawiony oraz nieco karykaturalne zobrazowanie uczęszczania do szkoły średniej.
Jeśli chcecie spędzić miło czas na lekkim i nieskomplikowanym filmie, zachęcam do obejrzenia "Wrednych dziewczyn".
Ocena: 4,5/5
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz