sobota, 24 stycznia 2026

Recenzje koreańskich dram - część 33

 Can this love be translated?
Dwójka ludzi spotkała się przypadkiem. On (Ju Ho Jin) pomógł uniknąć upokorzenia Cha Mu Hui, gdy ta postanowiła porozmawiać z japońską kochanką swojego chłopaka. 
Spotykają się ponownie w innych okolicznościach. Otóż Cha Mu Hui bierze udział w programie rozrywkowym. Jego założeniem jest przedstawienie relacji pary celebrytów, którzy nie mówią tym samym językiem. Główna bohaterka chce ocielić swój wizerunek, po tym jak zdobyła globalną sławę w roli strasznej zombie. Z kolei jej telewizyjny partner Kurosawa Hiro chce wybić się na popularności Cha Mu Hui. Ju Ho Jin ma za zadanie tłumaczyć ich wypowiedzi. Jak ujęła to protagonistka: jest on posłańcem miłości.
"Can this love be translated?" to pięknie nakręcona drama. Jej scenografia niejednokrotnie zapierała dech w piersiach.
Serial zaczyna się jako komedia, by następnie dodać bohaterom głębi psychologicznnej i emocjonalnej. Obserwujemy jak główni bohaterowie próbują się porozumieć. Choć mówią wspołnym językiem, nie zawsze potrafią się komunikować. 
W połowie dramy już myślałam, że jej koncept się wyczerpał i zrobił się nudny, jednak wtedy na jaw wyszły nowe okoliczności, znów angażując widza.
Gi Young Jung w roli Cha Mu Hui wypadła rewelacyjnie. To głównie skradła show zwłaszcza w drugiej połowie dramy.
Ocena: 4/5

When the phone rings
Baek Sa Eon (Yoo Yeon Seom) to rzecznik prasowy prezydenta, który zawarł zaaranżowane polityczne małżeństwo z Hong Hee Joo (Chae Soo Bin), która straciła głos w wyniku tragicznego wypadku w dzieciństwie. Ich wziązek jest oziębły i zdystansowany.
Wszystko zmienia się, gdy Hong Hee Joo  zostaje porwana przez człowieka, który chce zemścić się na Baek Sa Eonie, skrywającym- jak to w dramach bywa - mnóstwo tajemnic.
Czy głównym bohaterom uda się uratować swój związek?
Czy Hong Hee Joo odzyska w końcu głos?

Prawdę mówiąc, z początku nie polubiłam Baek So Eona, który dowiedziawszy się, że jego żona została porwana, nie przejął się tym specjalnie. Za to główna bohaterka od razu zdobyła moją sympatię. Potrafiła postawić na swoim, nie chcąc być tylko ładnym dodatkiem dla swego męża.
 Chemia między głównymi Beak So Eonem i Hong Hee Joo była nieziemka i to zwłaszcza ona sprawiła, że dramę oglądało się z wielką przyjemnością.
Ocena: 4/5

1 komentarz:

  1. Ciekawe spostrzeżenie o tym braku komunikacji mimo wspólnego języka w pierwszej dramie, to chyba najczęstszy problem nie tylko w serialach. Przekonałaś mnie do tej drugiej pozycji, chociaż początkowe zachowanie głównego bohatera brzmi irytująco.

    OdpowiedzUsuń