Witajcie :) Polscy siatkarze w tym tygodniu zagrają jeszcze dwa mecze:
- dzisiaj z Japonią o 14
- w niedzielę z Ukrainą o 7
A teraz zapraszam do krótkiej recenzja ostatnio przeczytanej przeze mnie książki.
Wdowa Eunok Shim ma 51 lat i dwójkę dzieci na utrzymaniu. Odkąd właścicielka masarni, w której pracowała, trafiła za kratki za hazard, jest bezrobotna i rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Nieoczekiwanie szef agencji detektywistycznej Smile, Taesang Park, oferuje jej posadę. Niepozorny wygląd, empatia i wyjątkowa wprawa w posługiwaniu się nożem czynią z niej idealną kandydatkę na „pomocniczkę w rozwiązywaniu problemów”. Musi jednak utrzymać wszystko w tajemnicy, co nie jest łatwe bowiem jej dzieci są bardzo spostrzegawcze.
"Mordercza pani Shim" tworzy ciekawą mieszankę gatunków. To powieść kryminalna i komedia zawierająca czarny humor, co sprawia, że czytanie lektury nie jest przytłaczające.
Ciekawa jest budowa książki. Każdy rozdział pisany jest z perspektywy różnych osób, jednak główną bohaterką pozostaje Eunok, któej losy przeplatają się z innymi ludźmi. Każdy z nich ma unikalną i angażującą historię. Momentami chciałam jednak, żeby fabuła przyspieszyła, ale to jedyny mankament powieści.
Pani Shim jako płatna zabójczyni zabija tylko tych, którzy na śmierć zasłużyli i nie sposób jej nie polubić. Najbardziej jednak przypadło mi do gustu zakończenie pełne napięcia a jednocześnie absurdu, przy którym ciężko się nie uśmiechać.
Ocena : 4,5/5

Mam tę książkę na oku. :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie przeczytałam, ale już mnie bawi ta kobieca wersja Dextera :D
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo ciekawie.
OdpowiedzUsuń