poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Recenzja Wojna makowa. Tom 1 - Rebecca F. Kuang

 Są dwa powody dla których umieszczam tą powieść w kategorii książek o Azji/azjatyckich autorów. Otóż Rebecca F. Kuang ma chińskie korzenie oraz Wojna makowa bazuje na historii Państwa Środka.

Rin to sierota wojenna żyjąca na łasce przybranej rodziny. Jest nikim, jej życie nie ma dla nikogo żadengo znaczenia, nikogo też nie obchodzi jej los. Jeśli chce wydostać się z rynsztoka, w którym się wychowała, ma tylko dwie drogi. Pierwsza wiedzie przez łożko obzmierłego starca. Druga przez bramę akademii sinegradzkiej - elitarnej szkoły wojskowej. Aby podążyć tą drogą, Rin zrobi wszystko, co tylko leży w ludzkiej mocy. A nawet więcej.

"Wojna makowa" to połączenie historii z fantastyką, tworząc interesującą mieszankę. Powieść porusza takie tematy jak uzależnienie, wojna i przemoc. Podobały mi się opisy bitew - były bardzo plastyczne. Co ciekawe, główna bohaterka nie zawsze wychodziła z tych potyczek zwycięsko, co dodawało książce realizmu.
Pierwszy tom Wojen makowych liczy ponad 600 stron, co sprawia, że można zżyć się z bohaterami oraz zagłębić w świat przedstawiony w utworze. To nie jest łatwa i przyjemna lektura. Zawiera brutalne opisy konfrontacji zbrojnych oraz zbrodni ludobójstwa. Czytajac je, włos jeżył się na głowie.
Ponadto w tym dziele autorka zawarła swoje rozwaząnia na temat roli bogów na świecie oraz o wojnie. Nieco spowalniało to akcję, ale dodawało książce głębi.
Podobała mi się kreacja postaci Rin. Mimo przeciwności losu, zachowała hart ducha. Jej determinacja w dążeniu do celu była godna podziwu. Mimo że z racji swojego pochodzenia była pomiatana przez wszystkich, potrafiła postawić na swoim. Przypadły mi do gustu również relacje, które dziewczyna zbudowała z innymi mężczyznami.
Konkludując, bardzo polecam "Wojnę makową" wszystkim którzy lubią gatunek dark fantasy.
Ocena: 4,5/5

25 komentarzy:

  1. Zdecydowanie pozycja dla mojej drugiej połówki chociaż Twój opis zaintrygował i mnie - i pomimo, ze to nie do końca mój gatunek literacki to z ciekawości bym po tą pozycję sięgnęła. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że mógłby ci się spodobać HUSKY

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za fantasy, ale ta książka wydaje się ciekawa 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Mocna rekomendacja;-) Zdecydowanie zachęciłaś mnie do poznania losów Rin.
    Cudownego tygodnia:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet dość często sięgam po fantastykę, więc tytuł zapisałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Grube tomisko, takie najlepsze, no i okładka świetna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja, bardzo zachęcająco opisałaś tę pozycję. Bardzo ciekawi mnie to połączenie dark fantasy z realną historią Państwa Środka, a postać Rin brzmi na niezwykle silną i złożoną bohaterkę. Mimo że brutalność opisów nieco przeraża, to po Twoim tekście chętnie wpiszę „Wojnę makową” na swoją listę do przeczytania. Bardzo dobrze się to czytało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie czytałam tej książki więc wszystko przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja raczej nie sięgam bo taki gatunek literacki,ale Twój opis bardzo mnie zaciekawiły. Tytuł zapisuję na przyszłość .
    Serdecznie pozdrawiam 🙂

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjaciółka namawia mnie, żebym przeczytała. Chyba ją posłucham

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że warto ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słuchałam tę książkę w formie audiobooka, poruszająca są w niej te nawiązania historyczne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka od razu wpadła mi w oko (tak, zwracam na nią uwagę, a ta bardzo mi się podoba), ale wiem, że książki nie przeczytam.
    Niezła cegła! Dobrze, że czerpałaś przyjemność z czytania i nie był to stracony czas.
    A u mnie ostatnio przestój – mocno wyhamowałam z czytaniem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam, ale już jakiś czas temu i niestety już niewiele z niej pamiętam

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię dark fantasy i może kiedyś przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawie opisujesz tę książkę – czuć, że to mocna, wymagająca historia, a nie typowa lekka fantastyka. Połączenie wojny, historii i dark fantasy brzmi naprawdę interesująco, szczególnie przy tak rozbudowanym świecie i niejednoznacznej bohaterce. Miłego dnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  17. Dużo dobrego słyszałam i czytałam o Wojnie makowej. To książka na pewno dla mnie nie na teraz, ale kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  18. Tym razem totalnie nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiem, komu polecę tą książkę! Dzięki za świetną recenzję ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo podoba mi się wplecenie fantastyki w tę opowieść. Mimo, że książka jest długa to chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już samo opis fabuły porywa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. To ja dopiero teraz ją zaczynam. Już mi się podoba. Napisze co myślę jak skończę czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiada się ciekawie. Poczekam jeszcze na recenzję Kasi:)))

      Usuń