Wielkimi krokami zbliża się drugi turniej Ligi Narodów kobiet. Oto terminarz meczów polskich siarkarek:
17 czerwca 2026 (12:00): POLSKA - Bułgaria
18 czerwca 2026 (12:00): POLSKA - Ukraina
20 czerwca 2026 (12:00): POLSKA - Holandia
21 czerwca 2026 (12:00): POLSKA - Kanada
A teraz zapraszam an recenzję ostatnio przeczytanej przeze mnie książki.
Poznajcie dwudziestosiedmio-letnią Kaede oraz jej dziadka cierpiącego na otępienie z ciałami Lewy'ego, czyli demencję. Czy chorujący starszy pan może być genialnym detektywem?
Kaede, odziedziczyła po dziadku zamiłowanie do kryminałów. Gdy w swoim życu natyka się na różnego rodzaju kryminalne zagadki, takie jak zabójstwo w restauracji, której obydwoje byli stałymi bywalcami czy też zaginięcie nauczycielki, prosi staruszka o pomoc w ich rozwiązaniu.
Dziewczyna na początku przedstawia swoje hipotezy - czy też, jak mawia jej dziadek, opowieści - dotyczące spraw, ale on zaraz obala je, wykazująć sprzeczności w jej historiach. Następnie drogą dedukcji docieka prawdy.
Akcja nabiera tempa, gdy przyjaciel Kaede, Iwata, zostaje oskarżony o zabójstwo, a ktoś zaczyna nękać główną bohaterkę głuchymi telefonami. Ponadto ma ona wrażenie, że jest śledzona.
Nie mogło zabraknąć również wątku romantycznego, który jest na drugim planie. W życiu dziewczyny pojawiają się dwaj meżczyźni, Iwata oraz Shiki, przyjaciele zabiegający o jej względy.
"Mój dziadek - genialny detektyw" pozostawiła na mnie ciepłe i kojące wrażenie. Podobała mi się relacja rodzinna między dwojgiem głównych bohaterów, przejawiąjąca się w drobnych gestach i serdecznych dialogach.
Zakończenie również przypadło mi do gustu bowiem to był prawdziwy roller coaster. Gdy już wydawało się, że wszystko zmierza do happy endu, nastąpił zwrot akcji, czego się nie spodziewałam.
Wszystko to sprawia, że z czystym sumieniem mogę polecić Wam tą powieść.
Ocena: 4,5/5

Książka wygląda mi na świetną i nieszablonową historię. Podoba mi się pomysł na bohatera, który mimo choroby potrafi zaskoczyć genialną dedukcją. Rzadko spotyka się pomysł na tak nieszablonowych bohaterów w kryminałach:-)
OdpowiedzUsuńDzięki za polecajkę:-) Przeczytam.
Lubię książk, które łączą zagadki, humor i rodzinne relacje.
OdpowiedzUsuńJak ja uwielbiam takie zwroty akcji, których nie sposób przewidzieć.
OdpowiedzUsuńBrzmi super!
OdpowiedzUsuńOkładka świetna, a wydawnictwo Czarna Owca gwarantuje dobre lektury!
OdpowiedzUsuńW jakich miastach rozgrywa się liga narodów? Bardzo lubię siatkówkę. Nie mam czasu się w nią angażować ale obejrzeć mecz i pokibicować zawsze ♥ Raz udało mi się trafić na mecz na żywo.
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
W tym tygodniu polskie siatkarki grają w Tajlandii w Bangkoku :)
UsuńJa tylko byłam na meczach ligowych siatkarskich, gdy mieszkałam w Gdańsku. MIło je wspominam :)
Na reprezentacji jeszcze nigdy...
Bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką i jak tylko będę miała okazję to po nią sięgnę 😊
OdpowiedzUsuńŚwietne zestawienie sportowych emocji z literacką polecajką. Ogromnie doceniam kryminały, które w mądry sposób łączą motyw dedukcji z trudnymi tematami, takimi jak demencja i ciepłe relacje rodzinne. Skoro zakończenie tak mocno zaskakuje, to zdecydowanie zapisuję ten tytuł na listę do przeczytania, a za siatkarki mocno trzymam kciuki.
OdpowiedzUsuńZapiszę sobie tytuł! :)
OdpowiedzUsuńA ta książka chyba nigdzie mi wcześniej nie wpadła w oko. Poszukam :)
OdpowiedzUsuńBędzie się trzeba kiedyś wziąć za azjatycką literaturę. Póki co to tylko czytałem na temat buddyzmu itp. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńZwroty akcji są bardzo interesujące. Zachęcają do czytania :)
OdpowiedzUsuńBędę miała na uwadze.
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa relacji dziadka i wnuka
OdpowiedzUsuń