piątek, 28 sierpnia 2026

Recenzja Titanic

 

W słoneczny, kwietniowy dzień w 1912 roku, na angielskim wybrzeżu arystokratyczna rodzina wraz z 17-letnią Rose (Kate Winslet) wchodzi na pokład Titanica, udając się w podróż do Stanów Zjednoczonych.
Pół godziny później grający w pokera w tanim, portowym barze 23-letni Jack Dawson (Leonardo DiCaprio) wygrywa szczęśliwym trafem bilet III klasy na rejs Titanikiem. W ostatniej chwili przed wypłynięciem statku wbiega na jego pokład. Tak zaczyna się wielka historia miłosna, która ma odmienić życie pięknej, bogatej, lecz nieszczęśliwej Rose oraz biednego, nie mającego nic prócz talentu malarskiego, Jacka.

"Titanic" to klasyk. Dzieło Jamesa Camerona z 1997 roku zdobyło aż jedenaście Oskarów, stając się jendym z rekordzistów. Któż nie widział tego filmu? Mimo że oglądałam go kilka razy wciąż nieustannie mnie wzrusza i uwielbiam do niego wracać.
Na sukces produckji złożyło się wiele czynników. Mamy tutaj głównych bohaterów, między którymi wyczuwalna była chemia, a także niebanalna historia miłosna. To, że tragedia Titanica wydarzyła się naprawdę, dodało opowieści tragizmu, sprawiając, że trudno przejść wobec niej obojętnie.
Dodatkowym smaczkiem jest muzyka, budująca niesamowity klimat.
Zakończenie niezmiennie mnie wzrusza. Co prawda do niedawna żyłam w przeświadczeniu, że drzwi na których leżała Rose mogłyby pomieścić wielodzietną rodzinę, ale ostatnio zorientowałam się, że gdy Jack próbował również na nie wejść, przechyliły się one, zrzucając go.
Gorąco polecam ten film każdemu lubiącemu dobre kino.
Ocena: 5/5

Na poprawę  humoru zapodaję śmieszny filmik z kotem w roli głównej :)

3 komentarze:

  1. ❤️ Świetnie oddałaś jego klimat i rzeczywiście trudno nie wzruszyć się przy finale. A scena z „drzwiami” chyba już na zawsze pozostanie przedmiotem dyskusji widzów. 😉 No i zdecydowanie zgadzam się, że muzyka jest jednym z największych atutów filmu. 5/5 jak najbardziej zasłużone! A kot na poprawę humoru po takim zakończeniu to świetny pomysł. 😄

    OdpowiedzUsuń
  2. Też oczywiście widziałam ten film i doceniam jego kunszt, choć oczywiście wcale nie miałabym nic przeciwko gdyby zakończył się pozytywnie dla obojga głównych bohaterów ;))
    A wstawka z kotem cudowna! Znam te filmiki, uwielbiam je :D

    OdpowiedzUsuń