Gdy w Tokio zostaje zamordowany znany prawnik, do winy przyznaje się niepozorny emeryt. Sprawa wydaje się prosta - aż do chwili, gdy jego wyznanie zamiast odpowiedzi przynosi kolejne pytania i prowadzi wszystkich w coraz głębszy labirynt tajemnic.
Córka ofiary Mirey Shirashi i syn podejrzanego Kazuma Kuraki, nieufni wobec ustaleń policji, łączą siły, by odkryć prawdę o wydarzeniach sprzed lat. Krok po kroku odsłaniają sekrety, które ich rodzice skrywali przez cał życie - i przekonują się, że prawda bywa bardziej niepokojąca niż sama zbrodnia.
Łabędź i nietoperz to kryminał liczący nieco ponad 600 stron Występuje tu mnogość bohaterów, którzy na szczęście są wymienieni na początku książki, więc gdy zapomni się jak nazywała się dana postać, można przewertować karty powieści, by się tego dowiedzieć.
Keigo Higashino kolejny raz zaskakuje misternie skonstruowaną intrygą. Jak we wcześniejszych książkach autora Podejrzany X. Pochodna zbrodni oraz Zła wola, już na początku poznajemy sprawcę i motyw. Jednakże każdy nowo poznany fakt dotyczący zbrodni podaje w wątpliwość wcześniejsze ustalenia. Dla mnie prawdzwą gratką było poznanie części japońskiego prawa. Otoż tak jak w polskim prawie istnieje instytucja oskarżyciela posiłkowego.
Keigo Higashino tym razem kładzie nacisk na cierpienie i szykany, których doświadczają niewinne przecież rodziny podejrzanego. Najwidoczniej życie z łatką bycia bliskimi sprawcy morderstwa powoduje wiele nieprzyjemności jak na przykład otrzymywane pogróżki czy nawet przymusowy urlop.
Łabędź i nietoperz to kryminał nieociekacy brutalnością. Styl pisania jest prosty, niemal kronikarski, a każde słowo ma znaczenie, by odkryć tajemnice bohaterów. Okazuje się, że wydarzenia z przeszłości mają niebagatelny wpływ na teraźniejszość, niczym śnieżna lawina, która pociąga za sobą masy śniegu powodując zniszczenia. Byłam pod wrażeniem jak spójna i zaskakująca była historia łącząca zbrodnię sprzed lat z tą z 2017 roku. Książka stawia pytanie, czy zbrodnia może być usprawiedliwiona, by służyć większemu dobru, jednak nie daje jednoznacznej odpowiedzi.
Jeśli szukacie nieszablonowego kryminału, który łamie schematy, ta powieść będzie dla Was idealna.
Ocena: 5/5

W nadchodzącym Nowym Roku życzę czasu – na odpoczynek, na rozwój i na wszystko to, co naprawdę ważne, a także dużo zdrowia, szczęścia i spełnienia.
OdpowiedzUsuńBrzmi super- mam na stosie inną pozycje tego autora ale po tę też chetnie sięgnę :-)
OdpowiedzUsuńTwój tekst świetnie pokazuje, dlaczego „Łabędź i nietoperz” wyróżnia się wśród współczesnych kryminałów. Podoba mi się, że nie ograniczasz się tylko do fabuły, ale zwracasz uwagę na sposób prowadzenia narracji i na to, jak Higashino buduje napięcie poprzez stopniowe odsłanianie prawdy. To nie jest typowy „kto zabił?”, ale raczej opowieść o konsekwencjach, relacjach rodzinnych i moralnych dylematach – i właśnie to sprawia, że książka pozostaje w pamięci.
OdpowiedzUsuńCiekawa jest Twoja uwaga o japońskim prawie i instytucji oskarżyciela posiłkowego – takie detale dodają głębi kryminałowi i pokazują, że autor myśli o świecie nie tylko przez pryzmat zbrodni, ale też społecznych i prawnych mechanizmów. Równie istotne jest to, że książka nie szokuje brutalnością, a mimo to buduje napięcie, co nie jest łatwe w gatunku kryminału.
Najcenniejsze w Twojej recenzji jest to, że pokazujesz, jak historia z przeszłości splata się z teraźniejszością i jak niewinne osoby ponoszą konsekwencje cudzych czynów. To sprawia, że książka staje się nie tylko intrygującą zagadką, ale też refleksją nad życiem i moralnością. Dzięki temu recenzja jest nie tylko informacyjna, ale też pozwala poczuć atmosferę lektury.
Krótko mówiąc – sensowna, spójna i szczera rekomendacja, która zachęca do sięgnięcia po książkę, nawet jeśli ktoś wcześniej nie znał autora.
Jestem ciekawa samej intrygi kryminalnej w tej książce. Może być ciekawie.
OdpowiedzUsuńSuper recenzja. Higashino od dawna chodzi mi po głowie, a to porównanie do lawiny i wątek z japońskim prawem brzmią mega intrygująco. Chyba dopisuję do swojej listy do przeczytania.
OdpowiedzUsuńBardzo interesujące!
OdpowiedzUsuńBędę miała ten kryminał na oku 😊
OdpowiedzUsuńO, to cos dla mnie! brzmi rewelacyjnie!
OdpowiedzUsuńWielu ciekawych odkryć w kolejnym roku!
Jak dla mnie zapowiada się niesamowicie interesująco. Uwielbiam kryminały, więc chętnie przeczytam.
OdpowiedzUsuńSzczęśliwego nowego roku!:)
Twój opis wciąga w ten misterny labirynt tajemnic... Twoja recenzja naprawdę zachęca do przeczytania tej książki.
OdpowiedzUsuńOkładka książki bardzo przyciąga.
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Marcepanowym Kącikiem - okładka jest obłędna. Pozdrawiam noworocznie i życzę wszystkiego co najlepsze w nowym, 2026 roku
OdpowiedzUsuńTo zdecydowanie książka dla mnie. Intrygujący tytuł i fabuła. Mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w nowym roku. W kolejce czekają jeszcze dwie powieści Murakamiego, którego darze wielką miłością. Życzę Ci dużo dużo czasu na czytanie.
OdpowiedzUsuńO, to coś dla mnie! przyznam, że nie czytałam jeszcze tego autora, ale zapisałam tytuł w swoim kajecie :)
OdpowiedzUsuńRzetelna, klarowna i bardzo zachęcająca recenzja. Dobrze podkreśla nieszablonową konstrukcję fabuły i głębię psychologiczną bohaterów. Wszystkiego najlepszego w nowym roku!
OdpowiedzUsuńFabuła brzmi świetnie, lubię historie rozgrywające w dwóch okresach, które łączą się na koniec :) wszystkiego dobrego w Nowych Roku, dużo radości i uśmiech każdego dnia :)
OdpowiedzUsuńWitaj moja droga ! Dziękuję za świetną recenzję, po której nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przeczytać tę książkę.
OdpowiedzUsuńPrzyszłam Ci życzyć wspaniałego, udanego i zdrowego Nowego Roku, niech sprzyja Ci szczęście w każdej postaci.
Pozdrawiam, ściskam, życzę dobra i uśmiechu na co dzień!
Dziękuję, że jesteś i że zaglądasz na mój skromny blog, komentujesz moje posty. To jest dla mnie ważne i naprawdę cenne.
Wszystkiego dobrego na Nowy Rok!
OdpowiedzUsuńJuż kiedyś pisałam, że to jeden z moich ulubionych pisarzy. Tę książkę znam, przeczytałam jakieś pół roku temu. Mnie też się bardzo podobała.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w nowym roku!
Twoja recenzja jest fantastyczna, bardzo zachęcająca. Nie znałam tego tytułu wcześniej ale bardzo chętnie poznałabym go bliżej. Nie często sięgam po kryminały ale dla takiego tytułu można zrobić wyjątek i sięgnąć po niego już teraz zaraz! Dziękuję za fantastyczną inspirację. Życzę ci też wszystkiego co najlepsze w nowym roku ❤️
OdpowiedzUsuńCiekawy tytuł i intrygująca fabuła
OdpowiedzUsuńWszystkiego co najlepsze w Nowym Roku życzę. Niech zdrowie dopisuje
Wybierasz bardzo ciekawe książki
OdpowiedzUsuńNo! To się nazywa tomiszcze 😉 kryminał nie dla mnie ale pasjonaci na pewno będą zadowoleni.
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego w nowym roku 🌟
Twój opis aż zachęca do sięgnięcia po książkę! 😊 Lubię kryminały, które zamiast krwawej sensacji pokazują psychologię bohaterów i konsekwencje zbrodni dla ich rodzin. Fajnie, że wspominasz też o japońskim prawie i kronikarskim stylu — to dodaje historii realizmu. Wygląda na to, że „Łabędź i nietoperz” to naprawdę przemyślana i wciągająca opowieść.
OdpowiedzUsuńNie mój gatunek, ale brzmi ciekawie. Pozdrawiam serdecznie i do siego roku!
OdpowiedzUsuńGeneralnie lubię kryminały, więc pewnie i ten przypadłby mi do gustu:) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!
OdpowiedzUsuńLubię czasem sięgnąć po literaturę azjatycką, choć musze mieć na to specjalnie nastrój bo akurat Azjaci piszą w sposób nietuzinkowy i to niezależnie czy jest to literatura piękna Murakamiego, powieści czy thrillery (jak np. u Kanae Minato) - one zawsze mają w sobie jakiś aspekt dzwiności pomieszanej z zachwytem nad treścią :)
OdpowiedzUsuń