sobota, 29 listopada 2025

Recenzja Kokuhaku

Yuko Moruguchi to nauczycielka, której czteroletnia córka została zabita przez uczniów uczęszczających do jej klasy. Kobieta zdaje sobie sprawę, że trzynastoletni sprawcy morderstwa nie odpowiadają karnie za swoją zbrodnię z racji swojego młodego wieku. Policja uznała, że śmierć dziewczynki była nieszczęśliwym wypadkiem, jednak Yuko dowiedziała się prawdy i postanowiła sama wymierzyć wychowankom sprawiedliwość.
Kokuhaku to psychologiczny thriller o zemście, czyli motywie, który nigdy mi się nie nudzi. Gdy zawodzą organy ścigania, następuje samosąd, będący naturalną reakcją na brak praworządności. Trudno nie oburzać się, gdy winni pozostają bezkarni, zwłaszcza, gdy nie żałują swoich czynów.
Film jest podzielony na kilka partii. W każdej z nich narratorem jest inna osoba, co pozwala systematycznie dowiadywać się co naprawdę się wydarzyło. Pierwsza swoją historię opowiada Yuko, wyznając klasie, że wśród nich jest dwójka morderców. Jej spokojna i niemal beznamiętna przemowa o brutalnym mordzie wywarła na mnie duże wrażenie. Wyznania kolejnych postaci pozwalają na poznanie ich motywów i są często zaskakujące, tworząc zwroty akcji. 
Zrozpaczona matka planuje swój odwet na zimno, skrupulatnie wykorzystując wiedzę o słabościach nastoletnich winowajców.
Film obnaża powody, dla których młodociani stają się przestępcami, jednocześnie nie usprawiedliwiając ich kryminalnych zachowań. 
Kokuhaku to ciekawa mieszanka filmu niepokojącego oraz refleksyjnego. Niektóre sceny wręcz przerażają, by następnie poruszyć tematy egzystencjalne.
To produkcja o mrocznym klimacie. Atmosfera jest tak gęsta, że możnaby ją kroić nożem. 
Całości dopełnia dramatyczna muzyka sprawiająca, że film ogląda się z przejęciem. Zdecydowanie dwie godziny seansu nie były czasem straconym. Produkcję można obejrzeć na cda.
Ocena: 4,5/5

3 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa fabuła i świetna recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ocena wysoka, więc dla miłośników grozy, to film wart obejrzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. I takie klimaty są idealne dla mnie na długie wieczory, więc chętnie obejrzę. Może nawet w ten weekend 🙂

    OdpowiedzUsuń